Wiktoria Grabowska · fotograf rodzinny · Katowice, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza i okolice Zapytaj o termin →

O mnie

Wiktoria Grabowska - fotografka rodzinnych historii, codzienności i sesji ze zwierzakami.

Nazywam się Wiktoria Grabowska i od pięciu lat fotografuję rodziny, dzieci i zwierzęta w aglomeracji katowickiej i Zagłębiu. Na tej stronie poznasz mnie bliżej: sposób, w jaki pracuję, co jest dla mnie ważne i dlaczego najbardziej poruszają mnie zwyczajne chwile. Jeśli szukasz fotografii rodzinnej w naturalnym świetle, znajdziesz tutaj właśnie ten klimat.

Napisz do mnie →

Jak patrzę

Najpierw widzę ludzi, dopiero potem kadr.

Nie buduję sesji na sztywnych pozach. Zaczynam od rozmowy, obserwuję Wasz rytm i szukam światła, które pasuje do miejsca. Dzięki temu zdjęcia nie wyglądają jak przerwa w życiu, tylko jak jego naturalny fragment.

W sesjach rodzinnych ważna jest cierpliwość. W reportażu dyskrecja. Przy zwierzętach spokój i zgoda na to, że nic nie musi wydarzyć się na komendę. Ten sposób pracy daje kadry ciepłe, spokojne i osobiste.

  • pracuję w naturalnym świetle, w domu lub plenerze,
  • prowadzę delikatnie, bez presji i bez wymuszania pozowania,
  • oddaję zdjęcia spójne kolorystycznie, miękkie i ponadczasowe.
Wiktoria Grabowska, fotografka Zapach Kakao, z aparatem

Co jest dla mnie ważne

Sesja też ma być wspomnieniem, do którego chce się wracać.

Zdjęcia są efektem, ale sama sesja również zostaje w pamięci. Dlatego dbam o atmosferę, spokojną komunikację i prostą drogę od pierwszej wiadomości po gotową galerię.

01

Spokój

Nie przyspieszam momentów. Daję czas dzieciom, dorosłym i zwierzętom.

02

Uważność

Patrzę na relacje, detale i drobne gesty, które często mówią najwięcej.

03

Światło

Szukam miękkiego światła przy oknie, w ogrodzie, lesie albo miejscu ważnym dla Was.

04

Pamiątka

Wybieram kadry, które mają emocję, rytm i sens jako wspólna historia.

Czujesz, że to może być Wasz klimat?

Napisz, jaką historię chcesz zatrzymać. Odpiszę spokojnie i podpowiem, jak możemy zrobić z niej zdjęcia, do których będzie się wracać.

Napisz do mnie →